Czuwamy na swym losem nieszczęsnym w trwodze i przerażeniu #147

Dmie wiatr w naszych płucach, krzyczy i ryczy z gniewem.
Lawa w sercu parska niczym jad żmii broniącej swych młodych.
Dyszy i sapie, wlekąc swe wielkie cielsko w błotnistym bajorze.
Czyha, aż zaśniesz i po zmroku oczy swe zamkniesz w spokoju.
Myśli swe ostrzy w zawiści, gniewnie na ciebie spoglądając.
Opiera się swemu głosu sumienia, dławiąc go bezlitośnie.
Zaciera ręce, by móc już rozpocząć swą nędzną wojnę.
Spogląda na twój oddech, z zazdrosnym spazmem na twarzy.
Ostrzy swe ostre i na pal je nabija, czyhając na Ciebie już dziś.
W ciemnym zaułku świecą się jej krwisto czarne oczy.
Zastygasz przez moment w milczeniu, serce Ci drzeć zaczyna.
To śmierć się do Ciebie zbliża, by wydrzeć twój ostatni oddech.

Dedykacja: Nie lękajcie się. Rozjaśnijcie swe życie miłością.
Napisałem 28 października 2012 roku, od 03:20 do 03:45; Krzysztof Szufla
Wiersz w wersji Video Recytacji:
(Chwilowy brak)

Dziękuję i pozdrawiam Krzysztof Szufla.

Czytaj moje wiersze na: www.facebook.com/WierszeKrzysztofSzufla
Oficjalna Strona Wierszy: www.wierszekrzysztofszufla.wordpress.com
Polub Stronę, Obserwuj i Czytaj Wiersze. Komentuj i Udostępniaj 😀

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s