Potęga Miłości przeraża, gdyż popycha do czynów na pograniczu Magii #130

SERCE do gardła ciśnie się, Coś rozrywa Mą DUSZĘ.
Płatki kwiatowe, różane = o wonnym aromacie zakwitają
Wokół Nas, kiedy stoję tam pośród ludzkich postaci;
Niezauważony i jedynie na Twą Niebiańską twarz patrzę.
Nie muszę mówić co Czuję, bo Ty wiesz co prorok na wyśnił.
Uczucie to zamienia w proch Me błędne Istnienia Myśli.
Wybiegam w przyszłość i sięgam do gwiazd, aby Cię doznać.
Lecz Księżyca zmienność, ze smutkiem i radością przepleciony
Widzę i nadzieją płonną, co pędy rozprzestrzenia wokół.
Mchem porośnięty konar zmarłego na burzliwą noc drzewa.
Lśniący potok kołysanych w rytm oddechu wiatru traw.
Brzęczny i miły zarazem dla uszu szemrzący dźwięk liści
Ocierających się o siebie samych; jak MYŚLI NASZE I UCZUCIA.
Czyż splotą się losy Nasze jak żar z płomieniem w ognisku
Na tej polanie, a wokół niego radosne chichotanie wesołych dzieci.
Radość, a jednak i łzy. Potoki nie do powstrzymania wypływają
Z wnętrza zdruzgotanej życiem Mej DUSZY i wyjmuję dłoń
Na znak przyjaźni, a i MIŁOŚCI, jeśli Cię tym słowem określającym
Uczucia Me; w Twą stroną skierowane – nie zranię.
Jakże małym, niekiedy zauważam jest cielesne pożądanie wówczas;
Gdy Miłości się Uczucia doznaje; co dziwnym i jedynym, które
Jest z cierpieniem oprócz niego samego wymieszanym i radością.
Ludzie Mi nie wierzą, iż wiem co Miłość znaczy i czymże jest w prawdzie.
I mówią: „mylisz się”. Jednak Ja Czuję to w Duszy, a nie Ciele.
Pragnę Cię Nie ranić o Ma „Lal1”, jak to czyniłem z Istotami innymi.
Gdyż twierdziły, że cierpią nie czują tego co Ja doznawałem w głębi.
Więc nie trap się Jeśli jestem Ci obojętny. Ja tylko radują się i płaczę,
Z niemożności bycia z kimś, kto odwzajemni Me Uczucia, lub uszanuje Je.
I wybacz Mi, po stu kroć Cię przepraszam, że użyłem Empatii,
By poznać Twe Czyste i Wspaniałe Myślokształtów Uczucia.
Bowiem to od Nich się Wszelkość Istnienia BOSKIEGO
Zaczyna, by trwać w Miłości, którą jest BÓG po wieki.
Tyś Mi jest najdroższą dziś – teraz. WYBACZ.

Ujrzeć Słońce nocą, wpłynąć w głąb Ziemi, podróżować w śród Gwiazd pragnę; Jednak oddam Me marzenia za noc jedyną z Tobą w DUCHOWEJ MIŁOŚCI. Wiem, iż Uczucia mogą ranić. Znam ich moc, większości ludziom nieodgadnioną. Czy dobrze czynię, ujawniając Ci się?

Dla Ciebie Ma Lal jedynie wiersz ten, dnia 28 grudnia 1999 roku; od godziny 21-40 do godziny 22-45; Krzysztof Szufla.
Wiersz w wersji Video Recytacji:

Moja Recytacja: (chwilowo brak)
Dziękuję i pozdrawiam Krzysztof Szufla.

Czytaj moje wiersze na: www.facebook.com/WierszeKrzysztofSzufla
Oficjalna Strona Wierszy: www.wierszekrzysztofszufla.wordpress.com
Polub Stronę, Obserwuj i Czytaj Wiersze. Komentuj i Udostępniaj 😀

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s