Piwo i papieros – Daleka przed Nami droga do celu, lecz Ja wytrwam. Wierzę w to. #89

Popełniłem błąd olbrzymi i niekompetentny.
Zawiniłem dziś i nie będę się wypierał.
Odurzyłem się alkoholem i czymś co
się papierosy nazywa chyba. O nie, dlaczego?
Chciałem się przybliżyć do Mego towarzystwa,
dziewczyn kilku z klasy Mojej w B……….
Teraz są lekcje i uczą się w klasie,
te osoby, które zostały nie poddając się.
One walczą z nałogami lub ich nie mają
może wcale. Ja piszę pod wpływem,
co widać i czuć ode Mnie raczej bardzo.
Nie naprawię Mojego uczynku złego.
ile go złym nazwę teraz; dzisiaj.
Zlekceważyłem pracę innych ludzi;
nauczycieli w szkole. I odwagi się nie
mam przyznać do tego czynu.
Przecież warto przemyśleć; co uczyniłem.
Jak się rozmową, pod wpływem alkoholu zachęciłem.
Ja nie mam Wyrzutów Sumienia,
bo ranić samemu Siebie nie warto.
Więcej bym Sobie tylko krzywdy uczynił,
tą dyskusją myśli nędznych zażartą.
Naprawię wszystkie błędy. Tak Mi Boże
proszę dzisiaj dopomóż. Proszę nie błagam.
Będę, kiedyś za nie cierpiał, jeśli zechcę
tego tylko. Bo jeśli nie, to nic z tego.
Inni wyrozumiali ludzie, może Mi wybaczą.
Zło czynu dotrwałem chwili, by się coś
z niej nauczyć o życiu tutaj.
A żebym nie popełnił błędów,
lub bym troszkę był lepszym człekiem.
W przeciwnym razie żyć nie warto.
Natchnienie; czymże ono i Ja wobec niego.
Rozterka jeszcze Mnie nie dosięgła.
Patrzą na Mnie z pogardą chyba,
lub też może z zazdrością chwili.
Czego żałować, kiedy Ja za to cierpię.
A jeśli nauki choćby, to jest to ważna
rzecz na pewno, bo każdy może się
poprawić, ale tylko z własnej i
nieprzymuszonej niczym Wolnej i Silnej Woli.
Kołatka stuka w Moim Sercu, czas
odmierzając cenny bezwładnie i z gracją.
Pomóż Mi, jeśli widzisz złe Moje
uczynki, które się posypią za Mną
niechybnie w dal, w przyszłość.
Całe życie będę się uczył żyć
w pospolitszy i uczciwszy sposób.
Pytacie dlaczego? Odpowiem chętnie.
By być lepszym dla innych ludzi,
ni i oczywiście dla samego Siebie.
Za duże, o wiele więcej zmarnowałem
czasu, z twego widzenia punktu.
Lecz to była życiowa lekcja bytu,
ma wskroś Mnie przeszywająca.
Najważniejsze wnioski teraz,
i chyba najtrudniejsza to sprawa.
Nie dla Mnie, zbyt łatwo Mi
to przychodzić przyszło, te nauki.
One częścią Mnie, udoskonalam się,
a one ze Mną posuwają się na przód.
Obym w Siebie nigdy nie zwątpił.
W Swoją Wiarę w Miłość Boską.
Stanie się Ona kiedyś Wielka i Ogólna; Świetlista.

W pogoni za szczęściem, wszystkiego próbujemy Nie jest to droga najprostsza czytelniku; jednak warto, warto ją sobie zacząć bardzo cenić. Przepraszam; Wybaczcie Mi.

Napisałem; dnia 8 listopada 1998 roku; Krzysztof Szufla.
Wiersz w wersji Video Recytacji:

Moja Recytacja: (chwilowo brak)
Dziękuję i pozdrawiam Krzysztof Szufla.

Czytaj moje wiersze na: www.facebook.com/WierszeKrzysztofSzufla
Oficjalna Strona Wierszy: www.wierszekrzysztofszufla.wordpress.com
Polub Stronę, Obserwuj i Czytaj Wiersze. Komentuj i Udostępniaj 😀

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s