Niedoszła powieść z 1997 roku, a jako wiersz ją teraz widzisz. Czy będzie ona Ciebie godna, Samemu Ci ocenić będzie #100

Urżnąwszy krwisty fałd
soczystego mięsiwa,
z co dopiero zadźganego
najdzikszego zwierzęcia,
w całej Alasce, począł Je
tasać na małe fragmenty.
Ciężko sapiąc, nabijał
parujące kawałki na
ruszt, nad ogniskiem,
by Je osuszyć z krwi,
nie dopuszczając do ich
zamarznięcia w Swojej
dalszej podróży. Obmył
dłonie w śnieżnobiałym
puchu podniesionym
z pod stóp i otrząsnął
Je w ogień. Do garnca
z zupą spływała krew
dziczyzny, zabarwiając
ją na różowo, dodatkowo
ją wzbogacając o składniki
odżywcze, tak potrzebne
na tym bezludziu. Następnie
zachłysnął się wodą
z roztopionego lodu
ciosanego wcześniej
na jeziorze.
Rozczerwieniony do
ciemnego buraczkowego
koloru osunął się i upadł.
Były to jego ostatnie
z posiłków, których niestety
nie miał okazji spożyć.

Napisałem; około marca 1997 roku; Krzysztof Jan Szufla.
Wiersz w wersji Video Recytacji:

Moja Recytacja: (chwilowo brak)
Dziękuję i pozdrawiam Krzysztof Szufla.

Czytaj moje wiersze na: www.facebook.com/WierszeKrzysztofSzufla
Oficjalna Strona Wierszy: www.wierszekrzysztofszufla.wordpress.com
Polub Stronę, Obserwuj i Czytaj Wiersze. Komentuj i Udostępniaj 😀

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s