Natchnienie Me we Mnie do Życia Promienieje #193

Płomienie i żar namiętności przyćmiewać pomaga jedynie smutek.
Rozgoryczenie potrafi zatruć najpiękniejsze chwile, jak i uczucie.
Stworzona no pozór prosta przypadkowa w okamgnieniu szansa,
na wielką zmianę życiową i nową linię życiową dla dwojga ludzi,
tak misternie opleciona pajęczyną tajemnic zaistnienia zdarzenia;
odnajduje się tu nie los, ani przypadek splecionych ze sobą marzeń.
Okiełznaną w milczeniu, w trosce objęć czasu zdradzieckiego łez,
co przepełnia w sercach wraz z upływem w fontannie życia mego lat.
Przypomina o sobie i daje znać szeptem liści, łaskotaniem traw;
co po gołych stopach za dzieciństwa wprawiał w nastrój zabaw czar.
To już teraz połysk łysiejącego czoła i kropel deszczu daje cieknącego,
w sercu z małych trosk co w do nieudźwignięcia wyrastają obowiązków.
Wije się krętą wstęgą bujnie dziką fauną porośniętą zboczu urwiska.
Stąpam ścieżką wyboistą myśli mych w aury zmiennej, niepojętej;
porze z dnia nagle nocą stać się może, tuż po wiośnie przeistoczy się
w zorzę na ciemnych odmętach sklepienia z błękitu w utopijny mrok.
Oplata w uścisku lodowatych objęć bezszelestnym mroźnym objęciem.
Przepoczwarza się z larw w motyle, w szarzejącym zmierzchu trzepot
skrzydeł ciem, co w płomień wabione migoczący i wabiący nęcone;
wpadać poczytają jak w sideł sieci pajęczych, gniazd nietoperzy,
cichych, zimnych wilgotnych zakamarków skał, tajemnic niepojętych.
Przeobrażenie się w prostocie, w upadku i we wzlocie ciągłych zmian.
Niewyobrażalnych i ukrytych przed mymi zmysłami nie do pojęcia,
niemalże nieuchwytnym staje się jedna wielu skrywanych prawd.
Co się z życia wyłania w czystą i nieogarniętą rozpacz w duszach
skrywaną przed samym sobą i jak tych gniazd uciśnioną w ogromie
płynącym z kropel w wodospad się przeistaczającą z larw w jabłoń.
W zaskakującą nieodgadnioną prawdy tuż pod stąpali leżącą perłę.
Z drzazgi w bosej stopie w łaskoczącą kępę traw na powrót się obraca.
Z mglistego poranka w pięknego dnia magię darów życia moc przeistacza.
Wielką Prawdę, iż Jedną Myślą Jest Życie Całe Nasze, Jednym Tchnieniem.
Oddechem ja sam w mych płucach się staje, Krwią płynącą w mych żyłach.
Staję się Tchnieniem Odwiecznego Życia Ziemi i Duszy Wszechświata.

Dla Wszystkich Fanów Moich Wierszy i Vlogów;
Pozdrawiam Serdecznie; Krzysztof Szufla

Wiersz ten Memu Opiekunowi Duchowemu i Aniołowi Stróżowi, co weną twórczą me trzewia napełnia, z każdym oddechem mego życia tak cennego i nieporównywalnie niezastąpionego.

Napisałem; 16 czerwca 2017 roku; od 00:00 – 01:00

Czytaj moje wiersze na: www.facebook.com/WierszeKrzysztofSzufla
Oficjalna Strona Wierszy: www.wierszekrzysztofszufla.wordpress.com
Polub Stronę, Obserwuj i Czytaj Wiersze. Komentuj i Udostępniaj 😀

Na pomarszczonych czołach czasu #192

Zastanawiam się, co czeka ten świat w przyszłości,
jakie wydarzenia przyniosą kolejne dni na tym padole.
Czy życie łzy przyniesie, czy radość i szczęścia smak,
tak ulotny dotąd i poniekąd tak oczekiwany przeze mnie?
Przepełniają mnie z drugiej jednak strony obawy me wiodące
o mój los zatrważająco przytłaczających naporem ciężaru me barki.
Czyż dane mi jest dostrzec wydarzenia i właściwie wybrać,
w którym slalomie przemierzamy z dnia na dzień w wyborach,
w każdej sekundzie życia, co wyborów daje ilość nieograniczoną.
Ogranicza Nas jedynie utarte pojęcia o świecie i efektach
potencjalnego naszego działania, czyżbyśmy się spodziewać
oczywistych mogli wyników na nasze zmagania ciągłe o życie.
O każdy oddech i kroplę wody, co życia dać może lub odebrać,
powiew wiatru, trzepot skrzydeł ptaka, symbolicznego motyla.
Gdzież zamiaru i przyczyny, jak i wynikających zeń nie da się
racjonalnie przewidzieć wyników oraz przyczyn zdarzeń.
Pojednanie w oczywistych wynikających w zamiarach jest.
Oczywiste nie są jednak Intencje, kierowane umysłem.
Światło w Naszych Sercach tak przytłumione już i gasnące.
Tak samotne i beznadziejnie osamotniałe w mroźnym uścisku.
Daje nadzieję, gdy je obserwujemy, gdy widzimy moc czasu.
Gdy biernie istniejemy i czekamy, co się stanie dalej za moment.
Wówczas bowiem zdajemy sobie sprawę z zastoju w oddechu.
Gdy już nie biegamy rozpaczliwie w lęku i płaczu ze strachu.
Gdy nie szlochamy za straconymi dniami radości co przepadła.
Gdy nie szukamy utraconych chwil, co odpłynęły w zapomnienie.
Dajemy sobie szansę bycia tu i teraz dokładnie, sam na sam.
Zdajemy sobie sprawę z Naszej Egzystencji kruchej, lecz potężnej.
Widzimy siebie samych takimi, jakimi jesteśmy, bez wad i z nimi.
Nie zmieniamy się celowo z przymusu i na pokaz dla całego świata.
Zmiana w Nas Samych przychodzi z Wnętrza Serca i Miłości.
Nastaje nowy dzień w ułamku sekundy tej i nowe życie powstaje.
Nie zmarnujmy już nigdy więcej szansy i Pokochajmy Życie Swe.

Dla Wszystkich Fanów Moich Wierszy i Vlogów;
Pozdrawiam Serdecznie; Krzysztof Szufla

Wiersz ten Napisałem z Dedykacją dla Przyjaciela, co Mangą mnie pierwszą Zauroczył ❤
Po oglądnięciu „Koe no Katachi” – „The shape of voice” tych odczuć doznałem xD 😀
Dziękuję za ukazanie mi w pięknym marzeniu potencjału i daru życia drogi Aniele Światła O:)

Napisałem; 6 czerwca 2017 roku; od 01:32 – 02:22

Czytaj moje wiersze na: www.facebook.com/WierszeKrzysztofSzufla
Oficjalna Strona Wierszy: www.wierszekrzysztofszufla.wordpress.com
Polub Stronę, Obserwuj i Czytaj Wiersze. Komentuj i Udostępniaj 😀

Żyjemy w więzieniu materializmu i tak umrzemy #191

Istnienie i przetrwanie czyni Nas drapieżcami własnego losu.
Nieustanie walczymy o kolejny oddech życia i prawo bytu tutaj.
Wielbimy tak trud i cierpienie, że zapomnieliśmy o świadomości,
że możemy istnieć z uśmiechem na ustach i z miłością w sercach.
Bezlitośnie walczymy byśmy nie zaznali spokoju i wytchnienia,
w kółko biegając za wszelkimi bogactwami tego świata majętnymi.
Czynili z siebie niewolników materializmu z własnej woli kajdany
zakładamy naszych potrzeb coraz bardziej wygórowanych oczekiwań.
Nasz trud spełza na niczym w tendencji opamiętania się wariantu czasu,
upływu bezlitośnie uciekający chwil mierzalnych ku zgubie świata pędzących.
Oczekujemy dobrobytu i szczęścia, jak i zdrowia z posiadania wszechrzeczy.
Bynajmniej nic bardziej zgubnego w Naszych umysłach wykreować nie mogliśmy.
Czynimy wszelką szkodę sobie i otaczającym na istotom, zachłannością Swą;
ukierunkowaną wolą oceny siebie i poczucia wartości własnej poprzez posiadanie;
coraz to większej ilości przedmiotów i coraz doskonalszych ich wykonania w sobie.
Oczekujemy, iż radość spłynie na Nas i Bliskich z podarków jakie sobie dajemy,
oprócz oczywistych do życia aspektów i prawideł niezbędnych do życia gromadzimy.
Każdy nowy, kolejny przedmiot, zakolekcjonowany i zbędny, bo na pokaz jedynie;
przybliża Nas do zacieśnienia ów więzów uzależniających Nas wobec tychże,
tak niezbędnych i zbędnych przeto zgodnych z przeznaczeniem i rolą, jaką
odgrywają w Naszym życiu dubr materialnych, co formę mają swą nadaną,
przez Nas by ułatwiały życie i czyniły bardziej Nas szczęśliwymi ludźmi.
Nic mylnego nie może się okazać w Naszym życiu, a tym monologu mym tu;
przekazywanym Wam tak misternie ukrytym przesłaniu umartwiania siebie.
Każdy ten zbędny wyprodukowany przedmiot w procesie produkcyjnym,
zatruwa środowisko co największym bogactwem natura jest i zdrowie Nasze;
po czym się psuje i traci formę i znaczenie dla Nas by na śmietniku kolekcje
Naszej zachłanności utworzyć w chołdy przeistaczające się śmiercionośnych,
trujących odpadów nie do odzyskania w większości, gdyż taką wytyczyliśmy
drogę produkcyjną i przyznaczenia, jak i trwałości tychże przedmiotów na poczet
zmaksymalizowanych zysków i coraz to większego uzwierciedlenia Nam potrzeby
posiadania niepotrzebnych dóbr, więc w monologu tym, a nie wierszu bowiem;
powiem jedynie to: Przemyślmy swe zakupy i wybierajmy trwałe dobra i stałe jak już.

Dla Wszystkich Fanów Moich Wierszy i Vlogów;
Pozdrawiam Serdecznie; Krzysztof Szufla

Dla wszystkich dobrych ludzi na tym ziemskim padole za to, że tu jesteście i kochacie cały świat. Dziękuję Wam tu i teraz drodzy moi, oby było Was jak najwięcej. Serc Waszych Dar Przyjmuję 🙂 Chociaż i tak metamorfozę nadal przechodzę, w samotnym i cichym zakątku duszy mej mrocznej.
Chciałem przekazać tu, byśmy, dbali o środowisko naturalne i nie uzależniali się od coraz to nowych w większej ilości środków materialnych, byśmy się stali mniej zależni od całego tego ustrojstwa w sklepach sprzedawanych i produkowanych masowo, bo każdy to musi mieć, posiadać i używać, a później wyrzucać i kupować nowy towar. Nieprawda. Nie dajcie się omamić korporacyjnej filozofii, bo za niedługo wydobędziemy wszelkie bogactwa naturalne, a gdy tak się stanie pozostaniemy z niczym i wrócimy do epoki ery kamienia łupanego. Już są na wyczerpaniu kopalne źródła energii, zanieczyszczamy glebę, genotyp roślin uprawnych i ich zróżnicowanie maleje, powietrze z dnia na dzień zawiera więcej zanieczyszczonej, jak i woda pitna. Zużywamy tak cenną wodę pitną do produkcji coraz to większej ilości śmieci, bo wszystko, co produkujemy zostanie wyrzucone na śmietnik (część znikoma jest przetwarzana, by Ludzi uspokoić, że nie jest tak źle) – kupujcie, niszczcie, wyrzucajcie, przecież istnieje recykling. Za jakiś czas będziemy się w ten sposób tarzać jedynie we własnych śmieciach, bo większości używanych na co dzień zakupionych towarów nie ma sposobu recyklinkować, a jeśli już co to tak wielkimi nakładami energii i zatrucia środowiska, że nikt o tym nie chce mówić nawet. Z roku na rok coraz bardziej zanieczyszczamy świat. Jeśli nadal tak będziemy czynić, to spuściznę, jaką pozostawimy potomnym będą jedynie śmiecie i zgliszcza budynków, fabryk, zatruta, gleba, wody i powietrze. Nie chcę straszyć, ale taka jest niestety prawda proszę ja Was. No niestety nie jest o wiersz, choć już pozostawię w formie wiersza, to może przetrwa dłużej i trafi do szerszego ogółu ludzi w celu opamiętania się. Sam nie jestem świętym. Każdy zanieczyszcza i zatruwa Ziemię, ważne byśmy czynili jednak postęp uzyskaniem świadomości jak postępować by zatruwać Naszą Planetę coraz mniej i realnie swe postanowienie pozostawienia przyszłym pokoleniom Czystej Planety Ziemi sukcesywnie realizowali w Naszym życiu, każdego dnia. Pozdrawiam Serdecznie. Udostępniajcie to dalej 😥

Napisałem; 23 maja 2017 roku; od 03:48 – 04:33

Czytaj moje wiersze na: www.facebook.com/WierszeKrzysztofSzufla
Oficjalna Strona Wierszy: www.wierszekrzysztofszufla.wordpress.com
Polub Stronę, Obserwuj i Czytaj Wiersze. Komentuj i Udostępniaj 😀

Nowy początek życia #190

Jestem tu, a mnie nie było tak długo.
Uciekałem od siebie samego i ludzi.
Obwiniałem się za swe winy i troski.
Co marzeń niezrealizowanych moc,
odbierała mi siłę oddechu i myśli 😦
Westchnieniem stawał się sen i bezład.
Udręką był dzień i świadome życie.
Cierpieniem było poczucie bezradności.
Czas upływał bezlitośnie w cichym krzyku.
Teraz jestem tu, znów świadomy życia.
Dziękuję wszystkim za wiarę we mnie,
że nie odejdę od Was i powrócę do życia.

Dla Wszystkich Fanów Moich Wierszy i Vlogów;
Pozdrawiam Serdecznie; Krzysztof Szufla

Dla wszystkich dobrych ludzi na tym ziemskim padole za to, że tu jesteście i kochacie cały świat. Dziękuję Wam tu i teraz drodzy moi, oby było Was jak najwięcej. Serc Waszych Dar Przyjmuję 🙂 Chociaż i tak metamorfozę nadal przechodzę, w samotnym i cichym zakątku duszy mej mrocznej.

Napisałem; 21 maja 2017 roku; od 02:18 – 02:29

Czytaj moje wiersze na: www.facebook.com/WierszeKrzysztofSzufla
Oficjalna Strona Wierszy: www.wierszekrzysztofszufla.wordpress.com
Polub Stronę, Obserwuj i Czytaj Wiersze. Komentuj i Udostępniaj 😀

Uronić łzę ze szczęścia #189

Na życiowej ścieżce spotykamy osoby,
które dobrocią Swą i Wibracją Serca;
otaczają nas niejako w umyśle ochroną.
Odczytują troski, które nas gnębią,
znają ból, z jakim samotność odbiera,
naszą radość z życia i każdego oddechu.
Zamartwiają się o drugiego człowieka.
Gdy takie osoby spotykam na ścieżce,
życia mego tu na Ziemi wraz z Wami;
łzę uronię ze szczęścia za istnienie
każdej z tych osób, łżę radości dla Nich,
że świat ten nie jest jeszcze straconym.

Dla Wszystkich Fanów Moich Wierszy i Vlogów;
Pozdrawiam Serdecznie; Krzysztof Szufla

Dla wszystkich dobrych ludzi na tym ziemskim padole za to, że tu jesteście i kochacie cały świat. Dziękuję Wam tu i teraz drodzy moi, oby było Was jak najwięcej. Wzruszyłem się przeto Kochani 😥

Napisałem; 15 marca 2017 roku; od 01:20 – 01:32

Czytaj moje wiersze na: www.facebook.com/WierszeKrzysztofSzufla
Oficjalna Strona Wierszy: www.wierszekrzysztofszufla.wordpress.com
Polub Stronę, Obserwuj i Czytaj Wiersze. Komentuj i Udostępniaj 😀

Niepojęte me myśli i ich znaczenie #188

Smutek pojawił się w moim spokojnym życiu.
A jednak największy dar. Beztroski zgiełk myśli.
Czekam i w końcu Cię mam; Me smukłe dziecię.
Czekałem na Ciebie tyle lat i teraz już w końcu
na świecie tym Ziemskim Jesteś wśród Nas.
Jak zaopiekować się Tobą mam najlepiej,
nie znając przyszłości, nie wiedząc co czeka Nas.
Masz rączki i stópki małe, płaczesz gdy mnie nie ma.
Szukasz mnie w myślach i wodzisz za mną wzrokiem.
Próbując wyrazić w łzach własne o mnie zatroskanie.
Co pocznę bez Ciebie i gdzie się podzieję znów sam.

Dla Wszystkich Fanów Moich Wierszy i Vlogów;
Pozdrawiam Serdecznie; Krzysztof Szufla

Dla wszystkich mam zatroskanych o swe dzieci, smutnych, płaczących dzieciątek. Bynajmniej ująłem słowami zatroskania o potomka, chcąc podkreślić poświęcenie rodziców wobec własnych dzieci; którzy bez końca się będą martwić o los ich, gdy ich zabraknie. Jak i w przeciwnym kierunku troskę i lęk o dobro i zdrowie własnego potomstwa, by nigdy nie chorowały i nie cierpiały. Napisałem ten wiersz zastanawiając się jak przyszłe i obecne matki muszą się zadręczać ciągłą niepewnością o własne pociechy.

Chciałbym wszystkich poetów chcących wyrażać się poprzez wiersze poprosić by wejrzeli w swe wnętrze i ujrzeli siebie. Zamknijcie przed napisaniem swe oczy i pomyślcie co jest dla Was ważne w życiu, czego może Wam zabraknąć lub nigdy nie będziecie mieli możliwości doświadczyć. Nietypowo dziś piszę więcej pod wierszem, a niżeli w nim samym. Zobaczcie jak byście mogli tę myśl przekazać innym ludziom. Aby mogli zrozumieć najprościej. Napiszcie o świetle i cieniu, słońcu i burzy, napiszcie o śniegu i symbolicznych płaczących wierzbach, dając w kilku słowach możliwość przeżycia innym własnych radości i smutków, tak powszechnych w naszym życiu.

Dajmy innym możliwość zrozumienia świata poprzez pryzmat własnych myśli i emocji, smutków i łez jak i szczerej radości i śmiechu. Dodajmy do świata wierszy kontrast i zmieniającą się fakturę słów, gdzie w jednej chwili widzimy radość i szczęście, a w drugiej jak w tym przykładowym wierszy, który dla Was napisałem i wyjaśniam. Nowe życie, które zdarza się tak powszechnie poprzez dzieci, radość i szczęście matek, ich troskę i matczyną miłość, zatroskanie, obawę o swe dziecko, jak i smutek i żal rodzica, gdy nasz bobas choruje. Twórzcie własne wiersze tak, by czuć wraz z czytelnikami ich radość i szczęście zarazem ze smutkiem, zatroskaniem, lękiem i żalem, obawą o zdrowie i życie potomstwa. Tak oto widzę matczyną miłość. Jednocześnie matki czują ów wszelkie odczucia i emocje nad swym niemowlęciem. Skąd to wiem, nie wiem sam lecz czuję i dzielę się tym z Wami Moi Czytelnicy.

Witam w gronie autorów osobę, która zmotywowała mnie dziś do napisania wiersza tego wraz z cały tekstem dla Was Wszystkich. Nowego twórcę, którego pragnę zaprezentować światu w poniższym linku, gdyż na prośbę obiecałem wstawić ów linka: http://www.niewidzialnymtuszem.wordpress.com Poruszyły mnie wiersze tego autora. Dziękuje.

Napisałem; 24 lutego 2017 roku; od 03:33 – 04:22

Czytaj moje wiersze na: www.facebook.com/WierszeKrzysztofSzufla
Oficjalna Strona Wierszy: www.wierszekrzysztofszufla.wordpress.com
Polub Stronę, Obserwuj i Czytaj Wiersze. Komentuj i Udostępniaj 😀

Z oceanów łez serca blask wyławiamy #187

Przed oczyma widzę świat, pół szarości pełen barw.
Ludzi zgiełk drepcze wciąż w koło omamiony iluzją,
iż naprzód posuwając się, z życia uśmiech będą mieć.
Wypruwając żyły w pocie czoła tak, matki dziecku;
świat otworem wraz z ojcami pragną dać i szczęście.
Ofiarować drogę na start życia jak najlepszą i cel.
Życia wielkość coś umniejsza, ktoś tu czuwa ciągle.
Byśmy ciągle w smutku, żalu i rozpaczy trwali,
bojkotując trud Nasz, a poświęcenie w perzynę
obracając, znój i troskę w gruz, płacz i łez ogrom.
Tu z łańcuchów uwolnienie, wolność Swych Umysłów;
dać Nam możliwość niosą Istoty Ludzkie wśród Nas.
Tu nieliczne dusze smutne, tak samotne cel znajdują.
Czuwając u bram świata, światła spuściznę przekazują.
Czują w trzewiach Moc i trwogę w Sercach Swoich.
Pragną pomóc, trwają czujnie; ufnie w misji cel ku
spełnienia się w rzeczywistości oczekując dla Nas.
Powagę znają dzięki udręczeniu Serc Swych Własnych.
Nie zostawią w potrzebie bez pomocy, wyjmując ręce.
Dając czas i przyszłość, dłoń Swą pomocną ofiarując.
Odnajdując Nas wyławiają z oceanów łez i nieszczęść.
Dziękuję Wam o Wielcy Myśliciele i Stróżowie Moi.

Dla Wszystkich Fanów Moich Wierszy i Vlogów;
Pozdrawiam Serdecznie; Krzysztof Szufla

Dla Mych Bliskich i Przyjaciół; gdziekolwiek jesteście; jestem z Wami Sercem i Modlitwą. Dla Michał Giereś​ — Redaktora Audycji Teoria Chaosu
O:) Ponieważ życie jest piękne i cenne 😛 http://www.teoriachaosu.com.pl

Dziękuję Tobie Michał Giereś; drogi przyjacielu „ślący w eter” Swego Serca Blask ku wzroście potencjału wiedzy i doświadczeń O:) teoriachaosu.com.pl

Napisałem; 21 stycznia 2017 roku; od 01:00 – 01:55

Czytaj moje wiersze na: www.facebook.com/WierszeKrzysztofSzufla
Oficjalna Strona Wierszy: www.wierszekrzysztofszufla.wordpress.com
Polub Stronę, Obserwuj i Czytaj Wiersze. Komentuj i Udostępniaj 😀

Świat, Życie… i po nim pamięć… #186

Kiedy przemijamy i znikamy w świetle łez i z pamięci bliskich,
odnajdujemy się w swych wspomnieniach tak odległych i czystych.
Widzę wówczas u stóp cały świat w mych marzeniach niewinnych,
odnajdując w siebie dar odwieczny, głęboko w sercu mym ukryty.
Moja miłość, którą pragnę oddać tak beztrosko wokół wszystkim,
co odmienia mnie od środka i daje nam Stworzenia Boski Obraz.
Odnajduję w swej pamięci i te błogie chwile i beztroskiego życia:
blask życia bez zmartwień, ciężarów i odpowiedzialności za nie;
jak i jedność ze strony drugiej medalu istnienia i ciężaru oddechu.
Na mej piersi i mych barkach za swe czyny złe i dobre zrozumienia,
w mym umyśle chwile pełne troski nad swym losem i zdumienia,
co się stało do dzisiaj z tym poczciwym człekiem pełnym trwogi.
Tak za życia na swe czyny dziś z rozterką i łzą w oku patrzę już;
wypatrując, lamentując i beznamiętnie wymykając się bez słów…
Ocieramy się o chwile tak ulotne i beztroskie, jak i te szorstkie,
co na bezdechu przemknąć i przemilczeć zdaje się mój umysł.
Czyniąc to; nie sobą jestem, który odważnie iść przez życie miał;
lecz jedynie cieniem własnego odbicia w lustrze skrywającym się,
przed dniem kolejnym i kolejnym oddechem w lęku z przerażenia
drżącym, a kiedy przemijamy i znikamy, w świetle łez widzimy
Nadzieję Bliskich obok w zatroskaniu stojących i ufnie czuwających;
by zapamiętać naszą chwilę do życia się powtórnego przebudzenia.
Dla Wszystkich Fanów Moich Wierszy i Vlogów;
Pozdrawiam Serdecznie; Krzysztof Szufla

Zainspirowała mnie historia „Alice’s Story | Alice Barker”

Napisałem 15 listopada 2016 roku; od 23:40 – 00:25

Czytaj moje wiersze na: www.facebook.com/WierszeKrzysztofSzufla
Oficjalna Strona Wierszy: www.wierszekrzysztofszufla.wordpress.com
Polub Stronę, Obserwuj i Czytaj Wiersze. Komentuj i Udostępniaj 😀

Wyzwólmy Początek Nowej Głębi Życia #185

Ogień trawi me niezłomne życie,
tak kruche i niewinne; w niewykorzystane,
rozpadające się w zatrważającym tempie.
Nieopodal stoją jedynie ruiny, dawnych
niezrealizowanych nigdy marzeń życia,
odpływających w mrok i bezpowrotnie utraconych.
Z głębi Mego Serca dobiega jedynie cichy szept;
smutku i gniewu za Swe czyny, przez które
ludzie tracą do Mnie własne zaufanie,
tak długo budowanie i pielęgnowane.
Zamyślenie i rozterka, tak powalająca,
przytłaczająca z wielką i gniewną pasją
powrotu do wciąż tych samych zachowań
uwarunkowanych w Naszej głębokiej złożonej psychice,
a jednak tak prostej i nieuchronnie prowadzącej mnie
do toku rozumowanie i zrozumienia Swej
wewnętrznej natury, tak delikatnej i nieskazitelnej;
która otacza Naz z zewsząd Swą Jednością,
Boskiej Miłości Iskrą, która w każdym Człowieku,
w każdym z Nas Wielką i Namiętną Stworzenia
Z Boskim Celem Światła i Czystej Myśli
W Nas Odnowienia Pragnienia – Życia Zrodzenia.

Dla Wszystkich Fanów Moich Wierszy i Vlogów;
Pozdrawiam Serdecznie; Krzysztof Szufla

Z dedykacją dla Wszystkich Fanów; Krzysztof Szufla.

Napisałem 7 września 2016 roku; od 10:35 – 10:50 i od 16:30 – 16:50

Czytaj moje wiersze na: www.facebook.com/WierszeKrzysztofSzufla
Oficjalna Strona Wierszy: www.wierszekrzysztofszufla.wordpress.com
Polub Stronę, Obserwuj i Czytaj Wiersze. Komentuj i Udostępniaj 😀

Marzenia i percepcja, wyrocznią losu #184

Wszelkie uczynki i te dobre i te złe,
po kres czasu w Naszych świadomościach,
pozostają ukryte i Nas przepełniają.
Uczynki Nasze definiują marzenia,
a z marzeń działanie w uczynki przenika.
Stajemy się fabrykatorami Swego losu,
własnego przeznaczenia i karmy.
Sami decydujemy o własnym przeznaczeniu.
Nasza trwoga, wytrwałość w postanowieniach,
aby udoskonalać własną percepcję rozumienia,
rzeczywistości taką jaka naprawdę jest tu i teraz.

Dla Wszystkich Fanów Moich Wierszy i Vlogów;
Pozdrawiam Serdecznie; Krzysztof Szufla

Przekazuję tu, aby docenić siebie samych przed działaniem poprzedzającym Nasze poczynania w życiu, byśmy byli spełnieni jeszcze zanim efekt z radością dostrzeżemy. Dziękuję WAM 🙂

Napisałem 9 czerwca 2016 roku; od 09:35 – 09:55

Czytaj moje wiersze na: www.facebook.com/WierszeKrzysztofSzufla
Oficjalna Strona Wierszy: www.wierszekrzysztofszufla.wordpress.com
Polub Stronę, Obserwuj i Czytaj Wiersze. Komentuj i Udostępniaj 😀